Nowoczesne osiedla mieszkaniowe, ile osób z was w takim mieszka? Jestem bardzo ciekaw waszej decyzji. Ostatnio uciera się przekonanie że nowsze to znaczy lepsze ale czemu ludzie są w tak dużym błędzie? Postawowie wam przybliżyć mój punkt widzenia - a nie jedyną słuszną racje w którą powinieneś/łaś uwierzyć.
![]() |
źródło: images.google.com |
Przechodząc do rzeczy, niegdyś produkcja i budowa odbywały się tak a nie inaczej, jeszcze za czasów komuny często przewody prowadzono na ukos, jak najkrótszą drogą po ścianie by oszczędzić na przewodach instalacyjnych bądź wywoziło się cegły z budowy bo u gościa obok była fucha do zrobienia. Wtedy też był przymus pracy.. ale pracował tylko ten komu się chciało, na zwolnienie nie bardzo można było liczyć ;)
Późniejsze realia weryfikowały i nie każdy ostał się na rynku pracy. Zakładam że większość "mniej robotnych" do dziś z tamtego okresu tuła się po ulicach. Tamtejsze zaniedbania owocowały falą "hejtu" w późniejszym czasie, podważając jakość wykonanych budynków.
![]() |
źródło: images.google.com |
Nowe budownictwo jest uważane za coś nieskazitelnego, przez co więcej nowych osób decyduje się na zakup nowego mieszkania niż w budownictwie wtórnym. Nowi nabywcy nie zwracają uwagi na fakt tego kto i jak buduje wasze mieszkania bądź domy, trudno będzie to także zweryfikować, nie mając możliwości nadzorowania prac budowlanych. Dużo osób także nie wie że Deweloperzy tną koszta jak tylko mogą, czyli zapewne zapytacie jak?
1. Kupowanie kiepskiej jakości gruntów(np. w dawnych miejscach zalewowych bądź na przeszłych terenach podmokłych.. ale przykładów jest sporo)
2. Obniżanie kosztów instalacji(np. elektrycznej która może zostać wykonana z kabli miedziowanych a nie miedziowych)
3. Obniżanie kosztów materiałów budowlanych(co tu dużo tłumaczyć..)
4. Grunty o słabej jakości przestrzennej(mam na myśli grunt dookoła którego może powstać niespodziewanego - np. wysypisko śmieci. Zaglądajcie więc do planów zagospodarowania przestrzennego.
5. Brygady(robotnicy, podwykonawcy... jak zwał tak zwał, wiadomo że teraz jest ich sporo z Ukrainy a ich doświadczenie często pozostaje wiele do życzenia)
Można "psioczyć" na fakt tego w jaki sposób były budowane mieszkania niegdyś ale obecnie.. nigdy raczej nie podjął bym decyzji o fakcie zamieszkania w "nowym budownictwie" ponieważ wiem gdzie i jak te mieszkania są budowane. Za mieszkaniami z rynku wtórnego przemawia fakt że są już sprawdzone, czyli możemy sprawdzić czy ściany pękają, czy łazienka pleśnieje, czy w pobliżu nie wybudowano oczyszczalni i czy łokciem nie przebijemy się do kuchni, gdy dziecko nas popchnie w ferworze walki z naszym psem.
![]() |
źródło: images.google.com |
Swego czasu byłem podczas pracy na jednej z inwestycji deweloperskich i uwierzcie mi, odgrywały się tam dantejskie sceny ;)
Komentarze
Prześlij komentarz